„Mamy robić za śmieciarkę?” Emocje wokół systemu kaucyjnego
Od startu systemu kaucyjnego minęło kilkanaście tygodni, a wokół jego funkcjonowania narasta frustracja części mieszkańców. W teorii miało być prosto i ekologicznie, w praktyce – jak relacjonują konsumenci – pojawiają się kolejki do automatów, problemy z przyjmowaniem opakowań i poczucie chaosu organizacyjnego.
Reporter sprawdził, jak system działa na ulicach Warszawy. W rozmowach z klientami sklepów dominowały emocje: część osób skarży się, że automaty nie przyjmują wszystkich butelek i puszek, inni narzekają na konieczność przechowywania opakowań i wożenia ich do punktów zwrotu. Pojawiają się też głosy, że nowe obowiązki przerzucane są na mieszkańców, którzy czują się zmuszeni do „robienia za śmieciarkę”.
Nie brakuje jednak opinii, że problem leży w organizacji i początkowej fazie wdrażania systemu, a nie w samej idei. Jedno jest pewne – temat wywołuje silne reakcje i wciąż dzieli opinię publiczną.
Źródło: www.se.pl