Od 1 października 2025 r. startuje system kaucyjny obejmujący butelki plastikowe do 3 litrów, szklane butelki wielorazowe do 1,5 litra oraz metalowe puszki do 1 litra. Choć termin zbliża się nieuchronnie, wiele sklepów wciąż nie podpisało umów z operatorami i nie zabezpieczyło środków finansowych na zwrot kaucji. Handlowcy obawiają się wysokich kar, biurokracji, problemów z rozliczaniem kaucji i integracją systemów IT.
Zgodnie z przepisami wszystkie punkty sprzedające napoje w opakowaniach kaucyjnych muszą zawrzeć umowę z co najmniej jednym operatorem systemu. W przypadku sklepów powyżej 200 mkw. obowiązek dotyczy wszystkich operatorów. Małe placówki muszą pobierać kaucję, ale nie są zobligowane do przyjmowania plastikowych butelek i puszek – mogą to robić dobrowolnie. Resort klimatu przyznał już zezwolenia siedmiu operatorom.
Przedsiębiorcy muszą przygotować się także finansowo – zanim operator zwróci im kaucję, sklepy będą musiały wypłacać ją klientom z własnych środków. Potrzebne są też systemy do rejestracji kaucji i raportowania zwrotów, a także miejsce do przechowywania opakowań do czasu odbioru. W dużych sklepach pojawią się recyklomaty, w mniejszych – opakowania będą przyjmowane ręcznie przy kasie.
Branża sygnalizuje jednak liczne problemy, w tym brak okresu przejściowego, obowiązek zawierania wielu umów oraz brak centralnych punktów zbiórki np. w galeriach handlowych. Część firm, w tym sieć Rossmann, zapowiada już wycofanie napojów z oferty, aby uniknąć dodatkowych obowiązków. Handlowcy apelują też o złagodzenie sankcji w pierwszym okresie działania systemu, obawiając się dotkliwych kar za niedostosowanie się do nowych regulacji.
Źródło: www.prawo.pl