Pojawiają się pierwsze sygnały, że funkcjonowanie systemu kaucyjnego może przekładać się na wyższe opłaty za odbiór odpadów. W styczniu na podwyżkę zdecydowały się władze gminy Kobiór, wprost wskazując, że główną przyczyną wzrostu kosztów jest zmiana strumienia surowców po uruchomieniu systemu.
Od października 2025 r. system kaucyjny obowiązuje w całym kraju, a od początku 2026 r. działa w pełnym zakresie. Najbardziej wartościowe frakcje – przede wszystkim butelki PET i puszki aluminiowe – trafiają teraz do automatów w sklepach, zamiast do gminnego systemu odbioru odpadów. Jak podkreślają samorządowcy z Kobióra, wcześniej sprzedaż tych surowców pozwalała firmom odbierającym odpady częściowo bilansować koszty. Obecnie brak przychodów z plastiku i metalu skutkuje wyższymi stawkami za odbiór pozostałych odpadów.
W uproszczonych wyliczeniach gminy koszt systemu na 2026 r. przekłada się na stawkę 39 zł miesięcznie od osoby. Władze zaznaczają, że przetarg udało się rozstrzygnąć relatywnie wcześnie – w sąsiednich gminach, gdzie postępowania dopiero się rozpoczną, opłaty mogą być jeszcze wyższe.
Choć o takim ryzyku mówiono już na etapie prac nad systemem, rząd zapowiadał rozmowy z samorządami, aby zapobiec wzrostowi opłat. Celem miało być wdrożenie rozwiązania proekologicznego bez dodatkowego obciążania mieszkańców. Pierwsze decyzje gmin pokazują jednak, że skutki finansowe systemu kaucyjnego zaczynają być odczuwalne na lokalnym poziomie.
Źródło: www.wiadomosci.radiozet.pl